W obecnie dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości ważne jest, aby mówić o emocjach i ich wpływie na jakość życia. Centrum Handlowe Bonarka postanowiło zapytać Polaków jaką rolę odgrywają emocje w ich codziennym życiu i wyborach. Wyniki badania wskazują, że nasi rodacy nieco częściej postrzegają siebie jako osoby racjonalne (55%) niż emocjonalne (45%). Jednocześnie połowa Polaków deklaruje, że przy podejmowaniu decyzji bierze pod uwagę emocje innych osób. Najbardziej poszukiwane w życiu emocje to szczęście (61%), radość (51%), a także pewność siebie i zadowolenie (42%).  Emocje, których najbardziej nie chcemy odczuwać to wrogość (38%) i gniew (32%).

Zmienna sytuacja geopolityczna, rozwój technologiczny, blisko trzyletnia pandemia i wojna tuż za naszą granicą sprawiają, że zmienił się nasz styl życia, codzienne zachowania i nawyki zakupowe.

​​Emocje są nieodłącznym elementem życia człowieka. Dlatego chętnie poszukujemy doświadczeń, które dostarczają nam emocji, przede wszystkim tych pozytywnych. Szczególnie ważne jest to teraz, w szybko zmieniających się i niepewnych czasach komentuje prof. Dominika Maison z Katedry psychologii biznesu i innowacji społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, współautorka książki „Psychologia konsumenta”. 

Kto ma emocje na dłoni, a kto trzyma je na uwięzi

Wyniki badania[1] przeprowadzone w lutowym 2023 przez Maison&Partners na zlecenie Centrum Handlowego Bonarka wskazują, że emocje są silniej obecne w życiu kobiet niż mężczyzn. Wśród kobiet przeważa grupa „emocjonalna” (e: 55% vs r: 45%), natomiast wśród mężczyzn – „racjonalna” (e: 34% vs r: 66%), a może po prostu to panie częściej się do nich przyznają, chociażby ze względu na presję kulturową i stereotypy ról płciowych dominujące w naszym społeczeństwie. Kobiety częściej widzą siebie jako osoby emocjonalne. Podczas codziennych zakupów brane są pod uwagę: cena, jakość, skład oraz gwarancja. Jednak wpływ czynników emocjonalnych jest wciąż bardzo znaczący.                            

Emocje maleją wraz z wiekiem

Zdecydowanie bardziej emocjonalne są osoby młodsze. Z wiekiem nabieramy dystansu do życia. Większy wpływ emocji na codzienne życie widać wśród osób młodszych (poniżej 35 lat), podczas gdy najstarsi (55+) mają poczucie, że emocje są rzadziej wyznacznikiem ich decyzji.

Polacy najbardziej poszukują w życiu szczęścia (61%), radości (51%), a także pewność siebie i zadowolenie (42%). Emocje, których najbardziej nie chcemy odczuwać to wrogość (38%) i gniew (32%). Kobiety silniej niż mężczyźni pragną być szczęśliwe oraz pewne siebie, a przy tym czuć bliskość (np. poczucie bliskości wskazało 31% kobiet i 19% mężczyzn). Mężczyźni natomiast silniej nastawieni są na szukanie przyjemności, poczucia swobody (przyjemność jako emocję, którą chcieliby odczuwać najczęściej wskazało 42% mężczyzn). Nie chcą natomiast czuć się smutni i przygnębieni. Młodsi chcą czuć się pewni siebie, chcą przynależeć do określonej grupy, unikają uczucia smutku oraz nudy. Najstarsi natomiast silniej pragną odczuwać radość i zadowolenie, a przy tym zrozumienie ze strony otoczenia.

– Nawet jeżeli wydaje nam się, że jesteśmy racjonalni i nie reagujemy emocjonalnie, to tak naprawdę emocje odczuwa każdy człowiek i pewne doświadczenia emocjonalne są uniwersalne dla wszystkich, niezależnie od płci, wieku czy kultury, z której pochodzi. Do takich podstawowych i uniwersalnych emocji należy radość. Dlatego poszukujemy w życiu sytuacji, które nam dostarczają radości, są dla nas przyjemnością, powodują, że pojawia się na naszej twarzy uśmiech – komentuje wyniki prof. Dominika Maison.

Wyraźnie rosną też oczekiwania klientów dotyczące wygody robienia zakupów oraz wrażeń i emocji z nimi związanych.

Dziś co trzeci konsument w naszym kraju potwierdza, że jego prywatne doświadczenia są jednymi z najważniejszych czynników wpływających na decyzje zakupowe. Stąd marki i producenci coraz większą uwagę zwraca się na potrzeby klienta i budowanie z nim trwałych relacji.

Zmiana ta dotyczy również centrów handlowych. Coraz mniej są one miejscami, w których tylko robi się zakupy. Stają się miejscem spędzania czasu, jednak nie tylko ograniczonego do konsumpcji i zakupów, ale również doświadczeń, korzystania z wydarzeń kulturalnych i podtrzymywania kontaktów społecznych. Stąd centrum handlowe staje się coraz bardziej źródłem doświadczania różnych emocji, nie tylko towarzyszących zakupom, ale również związanych z byciem w takim miejscu: dźwiękami, muzyką, zapachami – podkreśla prof. Dominika Maison.

Ten trend kreatywnie wykorzystuje krakowska Bonarka.

Kompleksowa przebudowa naszego centrum była punktem wyjścia do tego, by na nowo spojrzeć na to jak zmienia się rola obiektu, jego klienci i ich oczekiwania. Dziś Bonarka to nie tylko centrum handlowe, ale też „fabryka zakupowych emocji”, oferująca nie tylko produkty różnych marek, a przede wszystkim emocje i niepowtarzalne doświadczenia. Dla wielu z nas zakupy to emocje. Tak naprawdę nie kupujemy ubrań, butów, książek czy zabawek, lecz emocje im towarzyszące oraz wpływ, jaki mają na nas i nasze otoczenie. „W tym będę wyglądać świetnie”, „to coś, co zwróci uwagę”, „to wywoła uśmiech na jej twarzy”, „dzięki temu poczuję się pewniej” – takie myśli i emocje często towarzyszą naszym zakupowym wyborom.  Wizyta w centrum handlowym to dopiero początek wrażeń i radości, jakie sprawiamy sobie i innym – komentuje wyniki Katarzyna Kasprzak, Marketing Manager Centrum Handlowego Bonarka.

Badania elementem nowej kampanii centrum

Bonarka każdego dnia dba o emocje swoich klientów. Przy każdych odwiedzinach centrum, na zakupach, seansie w kinie czy kawie z przyjaciółmi, oferuje wyjątkowe doświadczenia, takie jak radość z mody, przyjemność z wyboru, zachwyt czy poczucie szczęścia z bycia razem. Kampania Bonarki to całkowicie nowe podejście do komunikacji krakowskiego centrum. Oferta sklepów, nowoczesna, komfortowa przestrzeń, łatwy dojazd, duży wybór towarów, skala promocji to nie najważniejsze atuty Bonarki, lecz jedynie komponenty składające się na jej firmowy produkt, czyli emocje i doświadczenia związane z zakupami oraz wizytą w centrum. Bonarka staje się FABRYKĄ ZAKUPOWYCH EMOCJI, SPRZEDAWCĄ wrażeń, PRODUCENTEM najlepszego i unikalnego doświadczenia zakupowego oferowanego na rynku.


[1] Badania Maison&Partners, Rola emocji w procesie podejmowania decyzji. Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI na panelu badawczym Ariadna, N=1052, luty 2023 r.

W rytmie słów..

Najszybciej newsy trafią do Internetu. Zmiany w stanie prawnym lub projekty, które mają szansę wejść w życie, branżowe nowinki, informacje o nowych technologiach, produktach – portale internetowe są miejscem, gdzie na nie trafimy. Tak jak w przypadku niebranżowych mediów internetowych, mamy zagwarantowaną szybkość dostarczania informacji. Poszerzanie swojej wiedzy poprzez lekturę branżowej prasy, książek i stron internetowych wydaje się być oczywistą ścieżką samodzielnego rozwoju swojego życia zawodowego.

W zależności od naszych potrzeb, nastawienia, upodobań itp. warto sięgać po autorów, których styl pisania, charakter ujmowania tematu nam się podobają i po prostu do nas przemawia. Nie ma potrzeby zmuszać się do czytania czegoś, co nam się zwyczajnie nie podoba. Wszak lektura ma nam sprawiać satysfakcję i przyjemność, a nie tylko dostarczać wiedzy.

Słowo pisane to nieoceniony sposób na rozpowszechnianie informacji. Pamięć ludzka jest ulotna, o czym często przekonujemy się aż za dobrze. Dzięki lekturze zyskujemy dostęp do informacji, do których możemy się praktycznie w każdej chwili odwołać i potraktować je jako swoisty pewnik, także w sytuacjach spornych czy przy wyjaśnianiu nieścisłości. Tego komfortu nie mamy w przypadku sięgania po informacje przekazane drogą ustną, które są uważane za mniej wiarygodne. Większe zaufanie do zanotowanych informacji kosztem tych powiedzianych i usłyszanych to efekt uboczny rewolucji Gutenberga.

Czytanie jest czynnością angażującą nasz mózg – można to tak w skrócie ująć, bez wchodzenia nadmiernie w medyczne szczegóły. „Muszę przemyśleć to co przeczytałem/przeczytałam” – często w ten sposób podsumowujemy lekturę (chyba, że była ona dla nas bardzo nieangażująca na poziomie intelektualnym, emocjonalnym, nie dostarczyła nam żadnych nowych informacji itp.). Dzięki czytaniu wpadniemy na nowe pomysły, kreatywne sposoby rozwiązania problemów, nowe ujęcia starego i dobrze znanego tematu. Opisany przez autora case study może stać się inspiracją do wykorzystania przez analogię pewnych rozwiązań w nowym kontekście. Osobną kwestię, choć wartą wspomnienia, stanowią teksty, które nie są inspiracją w sensie zawodowych, a przede wszystkim w zakresie samorozwoju. Z doświadczenia mogę napisać, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się biografie znanych ludzi, których osiągnięcia lub ścieżka życia z jakiegoś powodu budzą nasz podziw czy po prostu zainteresowanie. Recepty na sukces od A do Z na skalę Billa Gatesa w takiej biografii raczej znajdziemy (zresztą wtedy cena takiej książki była inna), ale coś, co może pchnąć nasze myślenie o swojej działalności, zachęcić do odejścia z pracy na etacie i założenia własnej firmy, przemodelowania swojej oferty, wpłynięcia na sposób komunikowania się z klientami itp. Możliwości jest tu naprawdę sporo i warto je wykorzystać. Funkcję inspiracji może pełnić biografia nie tylko kogoś z naszej branży, do tego celu potrafią się też nadawać nieźle życiorysy artystów, którzy zazwyczaj w życiu nie mieli lekko.

Czytanie uspokaja i spowalnia bicie serca. Wystarczy 6 minut czytania, żeby zredukować uczucie stresu aż o 60%! Co ciekawe, czytanie książek redukuje stres: o 68% bardziej od słuchania muzyki, o 300% bardziej od wyjścia na spacer i aż o 600% bardziej od grania w gry komputerowe.

Podczas czytania powieści mamy mnóstwo rzeczy do zapamiętania – imiona bohaterów, ich charaktery, motywacje, historie, związki z innymi postaciami, miejsca, wątki fabularne, szczegóły… Tymczasem w mózgu tworzą się nowe synapsy, a te istniejące się wzmacniają. Dzięki czytaniu nasza pamięć pozostaje w dobrej kondycji.

Postaci fikcyjne mogą stanowić takie samo źródło inspiracji co spotkanie z żywym człowiekiem. Inspirować może wszystko – aktywności, którym się oddają, miejsca, które odwiedzają, decyzje, które podejmują…

Mając przed oczami tylko literki, sami musimy wizualizować sobie to, co dzieje się w książce – nieczęsto są to nawet rzeczy, których nie możemy zobaczyć w świecie rzeczywistym! Czytanie, stymulując prawą półkulę mózgu, rozwija naszą wyobraźnię.

Czytanie powieści wymaga od nas skupienia uwagi przez dłuższy czas, co zdecydowanie poprawia naszą zdolność do koncentracji.

Im więcej czytamy, tym większy mamy kontakt z różnorodnym, a nawet zupełnie nowym dla nas słownictwem. Taki kontakt samoistnie poszerza nasz własny zasób słów.

Warto czytać książki, żeby utrzymać swój mózg w dobrej formie. Mole książkowe mają 2,5 raza mniejszą szansę na rozwój Alzheimera, czytanie spowalnia także starczą demencję. 

Czytanie różnych książek na te same tematy pozwala nam poznać i porównać różne punkty widzenia, spojrzeć na rzeczy z różnej perspektywy, a w rezultacie rozwinąć nasz własny światopogląd.

Warto czytać, żeby rozwijać własną empatię. Zaangażowanie w fikcję literacką pozwala nam na postawienie się na miejscu drugiego człowieka i zrozumienie go.

Aż 82% moli książkowych przekazuje pieniądze i dobra materialne dla organizacji charytatywnych. 3 razy częściej niż osoby nieczytające są aktywnymi członkami tych organizacji.

Książki to ogromne skarbnice wiedzy. Tutaj nie trzeba dodatkowych argumentów.

Szczególnie, jeśli czytasz np. takie kryminały od Agathy Christie. Rozwiązywanie zagadek wymaga analizowania wydarzeń, faktów, motywacji postaci, stawiania tez, weryfikowania założeń… Zdecydowanie rozwija to zdolność do krytycznego i analitycznego myślenia.

Im więcej czytasz dobrych pisarzy, tym lepiej możesz rozwijać własny styl. Nie wspominając o tym, że częsty kontakt z tekstem pisanym uczy poprawności gramatycznej czy ortograficznej.

Stworzenie wieczornego rytuału z książką daje naszemu ciału sygnał, że pora się zrelaksować i przygotować do snu.

Czytanie pozwala nam postawić się w różnych sytuacjach, w których na co dzień do tej pory się nie znaleźliśmy. Otwiera nas na nowe doświadczenia i rozszerza horyzonty, kształtując nas samych.

Nie ma wątpliwości, że czytanie wpływa w znaczącym stopniu na nasz umysł. Choć statystyki nie są pozytywne i pokazują, że coraz więcej osób zamiast papierowej lektury wybiera Internet jako podstawowe źródło informacji, bez wątpienia to właśnie czytanie książek pogłębia zasób słownictwa, uczy ortografii, interpunkcji, pozwala na dogłębne poznanie problemu, poszerza wiedzę. Czasami wystarczy kilka minut dziennie, by w ciągu roku przeczytać wiele wartościowych książek.

Czytanie wzbogaca słownictwo, co znacznie pomaga w opisywaniu swoich uczuć i myśli. Ludziom często umyka jakiś wyraz lub chcą coś powiedzieć, ale nie potrafią ubrać tego w słowa. Na szczęście można nad tym pracować, a czytanie jest najlepszym ćwiczeniem. Warto czytać książki zarówno podczas nauki czytania, jak i wtedy, kiedy ta umiejętność została opanowana do perfekcji. Poza tym dobrze jest zwrócić uwagę na dzieła wybitnych, polskich i zagranicznych pisarzy, którzy są prawdziwymi mistrzami we władaniu języka.

Czytanie książek to także doskonała stymulacja dla mózgu. Czytając, tworzymy w głowie obrazy, łączymy nową wiedzę z tym, co już jest nam znane. Podczas czytania lektury, neurony są nieustannie zmuszane do wysiłku, co przekłada się na lepszą pamięć.

Dlaczego warto czytać książki? Czytanie działa uspokajająco. Jeżeli wybierzesz książkę, która naprawdę Cię interesuje, stres dnia codziennego odejdzie w zapomnienie. Książki biznesowe czy poradniki warto czytać rano. Natomiast wieczorem, przed snem wybieraj powieści — ułatwi Ci to zasypianie.

Ludzie, którzy czytają, są mądrzejsi. Nie bez powodu mówi się o kimś, kto posiada wartościową wiedzę, że jest „oczytany”. Książki pozwalają na poprawę wielu aspektów swojego życia — od biznesu, poprzez relacje z innymi, po psychologię. Warto czytać książki, ponieważ to właśnie lektura sprawia, że człowiek poszerza swoje horyzonty i staje się jeszcze bardziej inteligentny.

Książki potrafią zainspirować. Czasami znajdujemy się w takim punkcie swojego życia, że nie wiemy, w którą stronę warto pójść. Dlaczego warto czytać książki? W lekturze może zainspirować wszystko — postawa głównego bohatera, odwiedzane miejsca, podejmowane decyzje, aktywności.

Czytanie książek rozwija wrażliwość na sztukę i na innych ludzi. Ludzie, którzy czytają, 3 razy częściej odwiedzają muzea, a 2 razy częściej sami malują, piszą lub fotografują. Dzięki książkom rozwija się także empatia. Angażujemy się w fikcję literacką i potrafimy postawić się na miejscu drugiego człowieka, a także go zrozumieć.

Książki wpływają także na większe zdolności analityczne. Osoby, które czytają kryminały, wymagające rozwiązywania zagadek, analizowania faktów, stawiania tez, rozwijają w sobie zdolność krytycznego i analitycznego myślenia. W tym przypadku szczególnie polecamy klasyki polskich kryminałów. Pamiętaj, że warto czytać książki już od najmłodszych lat, aby zauważyć pozytywny wpływ czytania w dorosłym życiu.

Częstsze sięganie po lekturę to także rozwijanie własnego stylu. Warto wybierać książki uznanych pisarzy, dzięki którym nauczymy się poprawności gramatycznej oraz ortograficznej. To jedna z najważniejszej korzyści, wynikającej z czytania książek, którą z pewnością doceni każdy dorosły, który już jako dziecko namiętnie czytał książki.

Dzięki czytaniu możemy postawić się w różnych sytuacjach i wyobrażać sobie, co zrobilibyśmy na miejscu bohatera. Otwieramy się tym samym na nowe doświadczenia czy wyzwania, rozszerzamy horyzonty, kształtując własną osobowość. Ponadto dziecko, czytające mądre powieści przygodowe może nauczyć się pozytywnych zachowań, które w dorosłym życiu mogą nie raz uratować człowieka z opresji.

Według badań przeprowadzonych przez amerykańską agencję wspierającą sztukę — NEA — ludzie, którzy regularnie czytają, znacznie bardziej angażują się obywatelsko oraz kulturowo. Co więcej, czytelnicy mają większą swobodę i łatwość wypowiedzi

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *